To że najlepszą formą, a w zasadzie najwygodniejszą są zakupy internetowe, nie trzeba nikogo przekonywać, dziś chcę Ci polecić artykuły dla zwierząt. Wiadomo, jest wiele rzeczy których nie sposób zakupić przez net, ale na przykład legowisko dla psa czy również klatka dla gryzoni albo drapak dla kota a i torba transportowa są to rzeczy które nie wymagają specjalnie przymierzania czy też innych zabiegów związanych z dopasowaniem. Znakomita większość tych rzeczy jest standardyzowana i nie ma potrzeby osobistego dobierania tego. A dzięki wygodzie, wszystko ma możliwość dojść do nas drogą pocztową albo kurierską. Oto jak to się u mnie zaczęło:
Wiele lat temu mojej kuzynce Magdalence ktoś podrzucił pod drzwi mieszkania pudełko. Myślała, że to zwykła pomyłka, nieporozumienie, niemniej jednak po kilku godzinach zainteresowała się jego zawartością, jako że nawet jedna osoba po przesyłkę się nie zgłaszał. Zostały w niej trzy maleńkie, jeszcze ślepe kocięta.
Madzia zdawała sobie sprawę, że jako osobie pracującej, niełatwo jej będzie wykarmić i wychować trzy kotki. Reagując na sytuację odruchem szlachetnego serca przywiozła je do spersonalizowanych rodziców. Rozumowanie było słuszne, niemniej jednak ciocia na ich widok złapała się za głowę. Kotki były rozbrajające, sytuacja raczej nieodwracalna, zatem wraz z siostrą zadeklarowałyśmy swoją pomoc.
Wkrótce kocięta zaczęły popiskiwać i domagać się jedzenia. I tu klops: całkiem nie wiedziałyśmy, czym można karmić takie malutkie zwierzątka. Na szczęście własną wiedzą wspierał nas sympatyczny lekarz weterynarii. Od tej pory, aż do aktualnie kotki pozostają pod jego stałą opieką. Dowiedziałyśmy się wtedy, że rzadko zdarza się, żeażeby małe kocięta przeżyły bez pokarmu matki.
Kotki były karmione smoczkiem, wszelkie trzy równocześnie poprzez trzy osoby, bo na to, żeby poczekać na swoją kolejkę, brakowało im cierpliwości - wchodziły po nogach na nasze kolana. I wówczas otrzymały imiona. Najmniejszy, który w zdecydowanej większości przypadków “łapał” infekcję, potrzebował najwięcej czułości, najdłużej jadł, a potem długo jeszcze ciągnął palec, dostał niewiele wytworne, niemniej jednak odpowiadające prawdzie imię - Ciągutek. Drugi z kolei, szary w ciemniejsze paski, z wojowniczą naturą - Tygrysek. A trzeci największy z nich, najbardziej samodzielny, z czarną kropką na nosie - na 100% Kropek.
Kotki rosły, ale strasznie psociły. Po czterech miesiącach zostały na tyle duże, że należy było pomyśleć o ich przyszłości. Tygrysek otrzymał nowego właściciela, Ciągutek pozostał u cioci, a Kropek u mnie. Teraz jest mądrym, żywo reagującym na wszystkie polecenia, kotkiem.
I kiedy dojrzała we mnie koncepcja, że otworzę internetowy sklep zoologiczny Łódź, nie było sugestie, że może wyłącznie nazywać się KROPEK.
Mam nadzieję, że mój sklep pomoże Państwu we właściwym wyborze publikacji zoologicznych. Staram się, ażeby pokazywane produkty były ciekawe, funkcjonalne, przydatne zarówno właścicielom, jak również ich pupilom.